Paluch od rękawiczki gumowej naciągnięty na szyjkę od butelki pet i zawiązany drutem. Amunicja małe kamyczki. Boli na samo wspomnienie. A jaka fajna kara za to była w szkole xD
To sie nazywało pukawka a najlepszym pociskiem były zielone mirabelki, nikt nie chciałby dostać tym w nogę :) najczęstszą awarią było oderwanie balonika od rurki hehe
miałem bardzo normalne zabawy- strzelało się z karbidu za pomoca puszki po farbie, z procy na kowaliki i kamienie (auuu), skoki z drzewa do stawu, skoki z mostu do rzeki (ale zawsze na nogi), rower bez hamulców, bywało że i bez opon... Sporo tego było i mile się wspomina :)
Aua aż se przypomniało jak to ciągnęło. Kamienie mocniej bolały ale balon szybciej pękał. Pukawki to było zło xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Kondoniary" tak się u nas mówiło :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za to pokolenie współczesnej młodzieży (czyt.Miękkie Faje) z procy co najwyzej na kompie strzela.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy strzelali grochem albo kamieniami. A potoczna nazwa tego z podwórka to pindelguma. :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Paluch od rękawiczki gumowej naciągnięty na szyjkę od butelki pet i zawiązany drutem. Amunicja małe kamyczki. Boli na samo wspomnienie. A jaka fajna kara za to była w szkole xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas to był kaczobij, południe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To sie nazywało pukawka a najlepszym pociskiem były zielone mirabelki, nikt nie chciałby dostać tym w nogę :) najczęstszą awarią było oderwanie balonika od rurki hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jest proca
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
akurat to proca wiem jak wygląda i to na pewno nie jest to :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy to mieli rozrywki jak w rynsztoku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty za to teraz ojca za torbę ciągasz.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widzę że trafiłam w czuły punkt :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kamyki były lepsze jako pocisk niż jarzębina, bolało jak hu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wyglada jak prezerwatywy sklecone na ZPT
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zielone twarde mirabelki - to była amunicja za moich czasów :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurła! Mam 42 lata i nie wiem co to jest.... Niech ktoś wytłumaczy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To znaczy, że miałeś w dzieciństwie normalne zabawy tak jak ja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez mam 42 i rowniez nie znam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
miałem bardzo normalne zabawy- strzelało się z karbidu za pomoca puszki po farbie, z procy na kowaliki i kamienie (auuu), skoki z drzewa do stawu, skoki z mostu do rzeki (ale zawsze na nogi), rower bez hamulców, bywało że i bez opon... Sporo tego było i mile się wspomina :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja używałem suchego grochu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsze były kulki od łożysk
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nakretki na kluczyk 10 byly tansze a miotaly rownie dobrze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u nas szklane kulki lub pocięty gruby drut wygięty w kształt litery C ale drut przy innym typie procy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy to urządzenie służyło wam do masturbacji ?? Wy chorzypoj€by
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie wszystko kojarzy się z onanizmem? Jakaś trauma?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto nie strzelał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aż mnie udo zabolało, to były zabawy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane