Denka od słoików pewnie miały wyłącznie takie dzieciństwo reszta miała jeszcze piłkę nożną, trzepak, rzekę lub basen, łuki, strzały, wiatrówkę Łucznika, szkolne dyskoteki, rower, namiot, latawce, czy majsterkowanie z Adamem Słodowym.
Teraz maja niby fajniejsze gadżety, lepszą łaczność, ale za moich czasów grało sie w to prawie zawsze z grupą ziomków prawie nigdy samemu, tak w gorsze dni albo w przerwie od haratania czy jazdy rowerem
Pistolet posiadał światłoczułą diodę. Wraz z naciśnięciem spustu ekran ciemniał i po nim zaczęła przebiegać mała jasna plamka. Układ światłoczuły w pistolecie sprawdzał czy nie jest w danym momencie oświetlony i jeśli był, to znaczy że w to miejsce “celował” pistolet. Oczywiście trwało to na tyle szybko, że człowiek nie był w stanie tego zaobserwować, co najwyżej po oddaniu strzału wydawało się, że ekran pojaśnał na moment - co było złudzeniem ludzkiego oka.
Najpierwej wyrzucasz że jakie to dzieciństwo było super, no ciągle na zewnątrz. A teraź całe dzieciństwo na jednym zdjęciu na którym jest konsola do gier...
Rozdwojenia jaźni?
Denka od słoików pewnie miały wyłącznie takie dzieciństwo reszta miała jeszcze piłkę nożną, trzepak, rzekę lub basen, łuki, strzały, wiatrówkę Łucznika, szkolne dyskoteki, rower, namiot, latawce, czy majsterkowanie z Adamem Słodowym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja miałem Atari 65xe ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie skarby...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz maja niby fajniejsze gadżety, lepszą łaczność, ale za moich czasów grało sie w to prawie zawsze z grupą ziomków prawie nigdy samemu, tak w gorsze dni albo w przerwie od haratania czy jazdy rowerem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie pistolet? Do tej pory nie wiem jak działał ale w kaczki grało się bosko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pistolet posiadał światłoczułą diodę. Wraz z naciśnięciem spustu ekran ciemniał i po nim zaczęła przebiegać mała jasna plamka. Układ światłoczuły w pistolecie sprawdzał czy nie jest w danym momencie oświetlony i jeśli był, to znaczy że w to miejsce “celował” pistolet. Oczywiście trwało to na tyle szybko, że człowiek nie był w stanie tego zaobserwować, co najwyżej po oddaniu strzału wydawało się, że ekran pojaśnał na moment - co było złudzeniem ludzkiego oka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doprawdy czyjeś dzieciństwo jest wiochą... żenada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie wiocha? Asurd od wsioka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najpierwej wyrzucasz że jakie to dzieciństwo było super, no ciągle na zewnątrz. A teraź całe dzieciństwo na jednym zdjęciu na którym jest konsola do gier... Rozdwojenia jaźni?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oryginalny japoński Famicom od Nintendo. Nasze Pegasusy były podróbkami tych konsol.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smutne to dzieciństwo. Bez znajomych i biegania po dworze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane