Reklama
Reklama

Komentarze

15
S
starszypanzkotem Łowca

No jak małpka będzie kosztować tyle co 0,5l to chyba wybór będzie prosty.

M
maalak

Widac co cie kręci, przynajmniej wybór dla ciebie bedzie prosty co kupić

M
maalak

Widać co cie kreci, widzisz, teraz przynajmniej nie bedziesz musiał wybierać

P
przemysl3791 JP 100%

DLA ŚCISŁOŚCI "małpka" to 250 ml, w sklepie są 2-setki, a to inna bajka...

A
Arinori Wieśniak

„małpka” jeśli się jej używa, dotyczy zazwyczaj pojemności 200 lub 100 ml bo 250ml to akurat były emerytki :P

C
ciku81 Wieśniak

Każdy mówisz. Według mnie lubią je tylko Ci co nie chcą przyznać się że mają problem. Jak idę do pracy mijam sklep Lewiatan i monopolowy. Połowa aut skręcających rano do sklepów zajeżdża po jedzenie a druga po małpki i piwko. Myślę że jak biorę fachowców do pracy to wolę żeby lubili dobrze zjeść a nie po cichu napić się.

D
DzikaDziunia Szyderca

za coś trzeba kupować ciemny lud, za miske ryżu już nie chcą harować - zresztą akurat kasa za którą sprzedaje sie ciemny lud wróci do budżetu państwa, bo kto najwiecej chleje i pali faje >>>>>>> ciemny lud

Z
zwierzak250477 Szyderca

Nigdy nie rozumiałem idei małpek. Na wuj w ogóle bawić się w taką drobnicę? Przecież to nawet bez sensu iść do sklepu po małpkę. Co ja mam z takim gówienkiem zrobić? Do herbaty dodawać?

P
pibi80 Padawan

Po prostu nie twój target. Małpką posiłkują się na przykład urzędniczki przed dniem pracy. Nie muszą tego składować po domu ani latać z wielką butlą, tylko wychylą w kilka sekund i marsz za biurko. Budowlańcy też nie stronią od małpek, przynajmniej ci którzy są jako tako kontrolowani przez inwestora.

B
bronkobill Łowca

Małpki są dla amatorów.

[Usunięty użytkownik]

Zawodowiec się znalazł 🤢🤮🤮

B
bronkobill Łowca

Albo raz w tygodniu na oficjalu idziesz na balety i tak za wieczór 0,7 wychylasz albo po krzakach i kiblach codziennie przed pracą lub po małpkę wychylasz.

A
arni90 Wieśniak

I dobrze. Rzygać mi się chce jak widzę budowlańców kupujących bułkę serek i setkę.

H
harakir7771 Łowca

nie, nie lubię małpek, nie jest alkoholikiem, żeby kupować małpki po to żeby nosić je za pazuchą, aby móc chlać 24/24 zawsze i wszędzie z gwinta, tak jak to robią wielbiciele takich buteleczek, proszę pisać za siebie bo ja nie jestem każdy.

N
niemalyWacus Wieśniak

Ja nie jestem seksoholikiem, mam żonę, więc po co ludziom prezerwatywy, "to tylko seksoholiki używajo"... Na każdy produkt można tak można. "Jo nie używom, to co te wszystkie degeneraty i patole bedo używoć, AKCYZE im, a najlepij zakazać"... Jezu, ludzie którzy argumentują, że można podnosić podatki na czymś jedynie dlatego, że sami tego nie używają powinni mieć odebrane prawo do głosowania...

Reklama