Zacznijmy od tego ze państwowe ratownictwo medyczne to prywatna firma, która wygrała przetarg narzucony przez NFZ
Na każde województwo jest inna firma. Zachodniopomorskie ma siedzibę firmy w Szczecinie
Tak wiec wszystkie karetki w Zach-pomor maja na burcie napis w Szczecinie.
Dzwoniłem kilka razy na pogotowie i nie dziwie się, że im puściły nerwy, zwłaszcza po alko. Pewnie jak zwykle pogotowie unikało przyjazdu i trzeba było kilka razy im tłumaczyć i uzasadniać, no i oczywiście potwierdzić że się poniesie koszty jak przyjadą, a później pytanie jak długo jechali? Mój ulubiony przypadek to jak włożyłem sobie w oko śrubokręt (nieszczesliwy wypadek) i przeciałem gałkę i przebiłem powiekę na wylot, pogotowie odmówiło przyjazdu, kolega mnie zawiózł i na miejscu mimo zakrwaionej twarzy i braku wizji czekałem 2h po czym ortopeda powiedział że okulisty nie ma i nie pomoże..
Ratownicy w karetce nie maja nic wspolnego z przyjmowaniem wezwan, wezwanie przyjmuje i dysponuje karetke DYSPOZYTOR MEDYCZNY lub OPERATOR 112, Zaloga karetki nie ma zadnego wplywu na to czy i gdzie pojada, a bicie na dzien dobry na pewno znacznie poprawia jakosc udzielanej pomocy...
W takich sytuacjach powinna być baza numerów pesel którym odmawia się w przyszłości pomocy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to zwierzyniec a nie wesele było w takim razie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowa pisowska patologia głosująca!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swojskie, przaśne klimaty... Polska właśnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i niby ze szczecina jechali taki kawał? z koszalina o połowę bliżej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z podstacji jechali, a podstacja nalezy do pogotowia w Szczecinie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zacznijmy od tego ze państwowe ratownictwo medyczne to prywatna firma, która wygrała przetarg narzucony przez NFZ Na każde województwo jest inna firma. Zachodniopomorskie ma siedzibę firmy w Szczecinie Tak wiec wszystkie karetki w Zach-pomor maja na burcie napis w Szczecinie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak jak opisujesz jest tylko w zachodniopomorskim
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście to zachowanie patologiczne,jednak zaufanie do służby zdrowia zostało przez plandemie,mocno nadszarpnięte.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczecin i wszystko jasne! Widać, nie wszystkie niemce opuściły nasze ziemie jak był czas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzwoniłem kilka razy na pogotowie i nie dziwie się, że im puściły nerwy, zwłaszcza po alko. Pewnie jak zwykle pogotowie unikało przyjazdu i trzeba było kilka razy im tłumaczyć i uzasadniać, no i oczywiście potwierdzić że się poniesie koszty jak przyjadą, a później pytanie jak długo jechali? Mój ulubiony przypadek to jak włożyłem sobie w oko śrubokręt (nieszczesliwy wypadek) i przeciałem gałkę i przebiłem powiekę na wylot, pogotowie odmówiło przyjazdu, kolega mnie zawiózł i na miejscu mimo zakrwaionej twarzy i braku wizji czekałem 2h po czym ortopeda powiedział że okulisty nie ma i nie pomoże..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ratownicy w karetce nie maja nic wspolnego z przyjmowaniem wezwan, wezwanie przyjmuje i dysponuje karetke DYSPOZYTOR MEDYCZNY lub OPERATOR 112, Zaloga karetki nie ma zadnego wplywu na to czy i gdzie pojada, a bicie na dzien dobry na pewno znacznie poprawia jakosc udzielanej pomocy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane