Trzeba wcześniej nalać wina do beczki na wodę. Potem żartować na weselu ze wino się skończyło. Przyłożyć łapy do beczki na wodę, w której tak naprawdę jest wino. Pomilczeć trochę szepcąc coś sam do siebie. A potem nabrać i podawać ludziom.
Ta przepis, to było wesele gdzie wszyscy byli pijani, tylko Jezus cwaniaczek nie, gdy zabrakło wina, on ukradkiem podmienił dzwany z wodą na dzbany z winem.
Ewangelia św. Jana Apostoła (J 2,1-11). Składniki:
1.Sześć stągwi kamiennych do żydowskich oczyszczeń.
2.Woda.
3.Jezus.
4.Wesele.
Stągwie napełniamy wodą a Jezus mówi:„Zaczerpnijcie teraz...” I gotowe!😀
No ja znam taki: bierzesz 10 litrów wody, 4 kilo cukru i trochę drożdży - może być parę deko, to się i tak mnoży, bo drożdże to żywy organizm. Mieszasz i stawiasz w cieple na kilka dni. Ile dni, zależy od ciepła: w Afryce, jak było 35-40 stopni C, to już po 3 dniach wystarczyło. Potem oddestyluj przez wężownicę, dwa razy wystarczy. Dla wybrednych może być 3 razy, żeby drożdżami nie trąciło, ale ten trzeci raz to dolej trochę wody przed destylacją, bo już gotujesz sam spirytus i ci to wszystko pi****lnie. Że co? Że nie od razu, tylko za 3-4 dni? A co ja, Jezus jestem?
Trzeba wcześniej nalać wina do beczki na wodę. Potem żartować na weselu ze wino się skończyło. Przyłożyć łapy do beczki na wodę, w której tak naprawdę jest wino. Pomilczeć trochę szepcąc coś sam do siebie. A potem nabrać i podawać ludziom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrze że to nie była beczka po ropie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta przepis, to było wesele gdzie wszyscy byli pijani, tylko Jezus cwaniaczek nie, gdy zabrakło wina, on ukradkiem podmienił dzwany z wodą na dzbany z winem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak na razie to potrafimy zmienić zacier w bimber
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może wtedy wszyscy mieli covida i nie czuli co piją
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ewangelia św. Jana Apostoła (J 2,1-11). Składniki: 1.Sześć stągwi kamiennych do żydowskich oczyszczeń. 2.Woda. 3.Jezus. 4.Wesele. Stągwie napełniamy wodą a Jezus mówi:„Zaczerpnijcie teraz...” I gotowe!😀
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Strona 666
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czary mary, hokus-pokus, abra kadabra i takie tam i ... już. wszyscy pijani!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak skończyło się wino, Jezus pobiegł do Obajtka na Orlen ...... a po drodze podśpiewywał " hokus pokus , czary mary biegnę po wino dla młodej pary.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W mojej rodzinie wino to pijaja stagreci. Prawdziwy Polak wali tylko białą wódę!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przepis zaginął daaawno temu. Teraz to nawet watykańscy nie potrafią go odtworzyć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
za to jest przepis jak uzdrawiac ludzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wodą podlewasz winogrona, czekasz aż urosną, zbierasz je a następnie obrabiasz i fermentujesz. Nie ma za co.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Robisz wesele? Zaproś Jezusa 😀
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ja znam taki: bierzesz 10 litrów wody, 4 kilo cukru i trochę drożdży - może być parę deko, to się i tak mnoży, bo drożdże to żywy organizm. Mieszasz i stawiasz w cieple na kilka dni. Ile dni, zależy od ciepła: w Afryce, jak było 35-40 stopni C, to już po 3 dniach wystarczyło. Potem oddestyluj przez wężownicę, dwa razy wystarczy. Dla wybrednych może być 3 razy, żeby drożdżami nie trąciło, ale ten trzeci raz to dolej trochę wody przed destylacją, bo już gotujesz sam spirytus i ci to wszystko pi****lnie. Że co? Że nie od razu, tylko za 3-4 dni? A co ja, Jezus jestem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane