Jeden dowód na to, że żył jakiś Jeszua (fonet. z aramejskiego) i głosił jakieś ewangelie. Fikcja literacka w postaci "nowego testamentu" mnie nie interesuje. Nie jest dowodem. A skoro nie można udowodnić istnienia Jeszuy (bo nie można i nic dziwnego, to bóstwo solarne)to o jakiej "prawdzie" rozmawiamy, o jakim ubóstwie i o jakim wciskaniu kitu biednym?
Nie sposób się nie zgodzić. Przede wszystkim dlatego, że w czasach Jezusa, Judeą zarządzali Rzymianie, którzy, mimo przyznania żydom dość sporej autonomii, skrupulatnie prowadzili kroniki. Nie ma takiej możliwości, że ukrzyżowanie przestępcy, w mieście tak dużym jak Jerozolima, przeszłoby, bez żadnego echa.
Rzymianie zawsze mieli wszystko na papierze wiec mało prawdopodobne ze przeoczona została informacja i nie zapisania o ukrzyżowaniu
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Akurat akta stacjonujacego legionu siw zachowaly, a w rejestrze kar ani sladu po konsekwencjach wyciagnietych wobec legionistow, co z posterunku zwiali, gdy zobaczyli wylazace z grobu zombie...
No wreszcie ktoś staje w prawdzie. Jezus to postać fikcyjna i tyle. Jest penwe domniemanie, że istnieli jacyś nauczyciele, na których historyjki o Jezusie się wzorowały. Tutaj taką wskazówką jest uznawane za autentyczne jedno zdanie Tacyta. Oczywiście nie wskazuje ono niczego poza tym, że ludzie o ksywie "wybraniec boży" (chrystus) istnieli to tu to tam. Pozdrawiam.
Kto to niby wprowadzi ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeden dowód na to, że żył jakiś Jeszua (fonet. z aramejskiego) i głosił jakieś ewangelie. Fikcja literacka w postaci "nowego testamentu" mnie nie interesuje. Nie jest dowodem. A skoro nie można udowodnić istnienia Jeszuy (bo nie można i nic dziwnego, to bóstwo solarne)to o jakiej "prawdzie" rozmawiamy, o jakim ubóstwie i o jakim wciskaniu kitu biednym?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie sposób się nie zgodzić. Przede wszystkim dlatego, że w czasach Jezusa, Judeą zarządzali Rzymianie, którzy, mimo przyznania żydom dość sporej autonomii, skrupulatnie prowadzili kroniki. Nie ma takiej możliwości, że ukrzyżowanie przestępcy, w mieście tak dużym jak Jerozolima, przeszłoby, bez żadnego echa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzymianie zawsze mieli wszystko na papierze wiec mało prawdopodobne ze przeoczona została informacja i nie zapisania o ukrzyżowaniu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat akta stacjonujacego legionu siw zachowaly, a w rejestrze kar ani sladu po konsekwencjach wyciagnietych wobec legionistow, co z posterunku zwiali, gdy zobaczyli wylazace z grobu zombie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No wreszcie ktoś staje w prawdzie. Jezus to postać fikcyjna i tyle. Jest penwe domniemanie, że istnieli jacyś nauczyciele, na których historyjki o Jezusie się wzorowały. Tutaj taką wskazówką jest uznawane za autentyczne jedno zdanie Tacyta. Oczywiście nie wskazuje ono niczego poza tym, że ludzie o ksywie "wybraniec boży" (chrystus) istnieli to tu to tam. Pozdrawiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane