Ogólnie zgoda. Zwracam tylko uwagę, że demokracja to nie wolność. Do wolności brakuje jej np. osobistej odpowiedzialności za popełniony czyn (głosowanie na złodzieja czyni cię współwinnym).
Wszystkie protesty za PRL wybuchały po podwyżkach. W sumie to nawet nie jest aż takie złe, bo szczytnymi hasłami się nie najesz, a system powinien być przede wszystkim produktywny.
Wyjątkowo trafne. To polskie "umiłowanie wolności" dotyczy może 15 % populacji. Reszta to zdemoralizowane bydło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje mi się, że 15% to o wolności coś tam słyszało...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak ci się nie podoba,to wypi*rdalaj, proste
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ogólnie zgoda. Zwracam tylko uwagę, że demokracja to nie wolność. Do wolności brakuje jej np. osobistej odpowiedzialności za popełniony czyn (głosowanie na złodzieja czyni cię współwinnym).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystkie protesty za PRL wybuchały po podwyżkach. W sumie to nawet nie jest aż takie złe, bo szczytnymi hasłami się nie najesz, a system powinien być przede wszystkim produktywny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane