Różne religie i wyznania różnych religii BEZ PRZERWY podważają odkrycia naukowe, przede wszystkim z biologii, medycyny, fizyki i astronomii, z uporem maniaka zaprzeczając nauce, choć oczywiście nie są w stanie swoich tez udowodnić. Tylko że dla ich wyznawców żadne dowody nie są do niczego potrzebne. Najwyższym autorytetem naukowym są dla nich słowa kapłanów lub świętych ksiąg. Co ciekawe, katolicyzm nie jest pod tym względem najgorszy, bo dopuszcza interpretację, a więc naginanie treści, swojej świętej księgi. Niektóre odłamy chrześcijaństwa i islamu idą znacznie dalej w podważaniu nauki.
homo_sapiens - Zawsze mnie rozśmieszało podważanie nauki argumentami wiary do skwapliwego wykorzystywania owoców nauki. Bóg kieruje życiem człowiek, ale do szpitala ze złamaną nogą na sygnale. Czemu nie do kościoła?
Bo wierzący są hipokrytami i ostatecznie życie i zdrowie okazują się dla nich ważniejsze niż dogmaty i zasady wiary? Pani "doktor" Wanda Półtawska (przyjaciółka Karola Wojtyły) wyprodukowała "Deklarację wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny", w której czytamy: "2. UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: - (...), - moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga." Pani "doktor" nie przyszło widać do głowy, że ratowanie ludzkiego życia i wszelkie zabiegi i operacje medyczne stoją w sprzeczności z jej deklaracją.
krzysmig29 - Czyli stawiasz in vitro kontra naprotechnologia. Stosunek jakieś 10000 do 1. Tak ja byś porównał zawierzenie energetyki mamusi Chrystusa do telewizora. Nie porównuj nauki do guseł, zabobonów. Nie porównuj inżyniera do szamana.
Różne religie i wyznania różnych religii BEZ PRZERWY podważają odkrycia naukowe, przede wszystkim z biologii, medycyny, fizyki i astronomii, z uporem maniaka zaprzeczając nauce, choć oczywiście nie są w stanie swoich tez udowodnić. Tylko że dla ich wyznawców żadne dowody nie są do niczego potrzebne. Najwyższym autorytetem naukowym są dla nich słowa kapłanów lub świętych ksiąg. Co ciekawe, katolicyzm nie jest pod tym względem najgorszy, bo dopuszcza interpretację, a więc naginanie treści, swojej świętej księgi. Niektóre odłamy chrześcijaństwa i islamu idą znacznie dalej w podważaniu nauki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
homo_sapiens - Zawsze mnie rozśmieszało podważanie nauki argumentami wiary do skwapliwego wykorzystywania owoców nauki. Bóg kieruje życiem człowiek, ale do szpitala ze złamaną nogą na sygnale. Czemu nie do kościoła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo wierzący są hipokrytami i ostatecznie życie i zdrowie okazują się dla nich ważniejsze niż dogmaty i zasady wiary? Pani "doktor" Wanda Półtawska (przyjaciółka Karola Wojtyły) wyprodukowała "Deklarację wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny", w której czytamy: "2. UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: - (...), - moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga." Pani "doktor" nie przyszło widać do głowy, że ratowanie ludzkiego życia i wszelkie zabiegi i operacje medyczne stoją w sprzeczności z jej deklaracją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Invitro
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jak???? Oświeć mnie. Wy katotaliby macie kołchoz w baniach. Że niby jezus???? Co jest z tym narodem??? Pośmiewisko na cały świat. Tępe polaczki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Że niby jezus??? Bez jaj ludzie 21 wiek oni w sci-fi wierzą. Tępe polaczki. Żal mi was
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
krzysmig29 - Czyli stawiasz in vitro kontra naprotechnologia. Stosunek jakieś 10000 do 1. Tak ja byś porównał zawierzenie energetyki mamusi Chrystusa do telewizora. Nie porównuj nauki do guseł, zabobonów. Nie porównuj inżyniera do szamana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w jaki sposób in vitro zostało podważone przez religię? Nie działa? Nie da się obejść braków w ten sposób? Odstaw bajki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane