Podobne posty
Komentarze
5Ofertę All Inclusive w Bułgarii, na Cyprze, Malcie ,w Tunezji czy Grecji można kupić już za niecałe 200 zł dziennie. Poza żarciem po kokardę i lokalnym alko jest jeszcze przyzwoite zakwaterowanie, dostęp do basenu no i lot oraz transfer z lotniska . A tu co? Dojazd własny, wymagany specjalny st...
Ofertę All Inclusive w Bułgarii, na Cyprze, Malcie ,w Tunezji czy Grecji można kupić już za niecałe 200 zł dziennie. Poza żarciem po kokardę i lokalnym alko jest jeszcze przyzwoite zakwaterowanie, dostęp do basenu no i lot oraz transfer z lotniska . A tu co? Dojazd własny, wymagany specjalny strój, kiepski chłodny rosołek, gumowaty schaboszczak i tort na margarynie? Do tego rola statysty w kościołkowym teatrzyku.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bywasz na weselach, to nie wiesz, ze tortów na margarynie to już ze 30 lat sie nie robi.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bliscy zafundowali jej duchowe przeżycie tej chwili. Przecież o to chyba chodzi w całej tej hucpie?.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy ktoś gotuje w domu czy zaprasza do knajpy to nie problem gości, to gospodarz ma łatwiej i nie powinien oczekiwać, że goście zapłacą za wszystko. Rob takie wesele jak by w kopertach miało być pusto, nie za kasę, która dopiero ma wpaść. Miałem wesele na 45 osób i choćby przyszli w pustymi rękami n...
Czy ktoś gotuje w domu czy zaprasza do knajpy to nie problem gości, to gospodarz ma łatwiej i nie powinien oczekiwać, że goście zapłacą za wszystko. Rob takie wesele jak by w kopertach miało być pusto, nie za kasę, która dopiero ma wpaść. Miałem wesele na 45 osób i choćby przyszli w pustymi rękami nie lamentował bym.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kumpel był pod Brukselą na weselu swojego współpracownika, rdzennego Flamanda. Odbyła się ceremonia ślubna, poczęstowano gości tortem i lampką szampana. To na koszt młodej pary. Następnie większość gości udała się do restauracji. Tam każdy zamawiał z karty to, na co miał ochotę. A następnie za to pł...
Kumpel był pod Brukselą na weselu swojego współpracownika, rdzennego Flamanda. Odbyła się ceremonia ślubna, poczęstowano gości tortem i lampką szampana. To na koszt młodej pary. Następnie większość gości udała się do restauracji. Tam każdy zamawiał z karty to, na co miał ochotę. A następnie za to płacił. Menu tej restauracji było dołączone do zaproszeń . Mam nadzieję, że ten zwyczaj do nas dotrze.
Zglos komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane