Robię tak od lat. Podjeżdżam taczką na trawnik i w zależności od humoru albo typowe grilowanie albo kiełbaska na patyku. Żadnych wypaleń trawy, a jak wiatr zawiewa ze złej strony to wystarczy przejechać w inne miejsce. Na koniec odjazd z popiołem, wywrotka i gotowe. Gdzie tu wiocha??
Moim zdaniem, zaje*bisty pomysł!! Kreatywnie i zabawnie ;))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kika dawaj namiar, i cie na takiego zapraszam:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mobilny grill...tak jak grillowicze późnym wieczorem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Genialnie to ująłeś!! Zawsze tak jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W zeszłym roku z moimi sąsiadami grillowaliśmy w lutym. Było super, mimo strasznego mrozu, impreza była rewelacyjna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe kiedy opona wystrzeli od wysokiej temperatury?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak się zjara, to... ludzie, wyngiel przywieźli!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polak to zawsze wymyśli ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zajebiste. to maż tej babki co dodała te zdjęcie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@marcin co spowodowało że się uaktywniłeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Robię tak od lat. Podjeżdżam taczką na trawnik i w zależności od humoru albo typowe grilowanie albo kiełbaska na patyku. Żadnych wypaleń trawy, a jak wiatr zawiewa ze złej strony to wystarczy przejechać w inne miejsce. Na koniec odjazd z popiołem, wywrotka i gotowe. Gdzie tu wiocha??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak coś jest głupie ale działa,to wcale nie musi być głupie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I ja mu wtedy mowie "Ty wez tego wyngla na taczke nasyp i grila zrob"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane