Trzeba pamiętać że w następnej scenie PREZES Ochódzki udał się na milicję a cała akcja z płaszczem, paszportem i wizytą na komendzie była od początku jednym szwindlem prezesa. Mamy p**s w pigułce, Miś niestety znów aktualny. Łubu dubu, łubu dubu, niech spier...a prezes pisowego klubu, niech spier...a! To śpiewałem ja, Jarząbek Wacław, polski obywatel.
praca pewnie w młodym dynamicznym zespole i multikarta tez jest?