D**a się prawusą pali i produkują prowokacje na potęgę. Co robiła sekretarka Sakiewicza w jego domu pod nieobecność żony? Już pisuary zapomniały jak kazali policji pałować kobiety walczące o swoje prawa i sterczeć w koszu na wysięgniku by "pilnować by opozycja nie wypadła z okna"?
"Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma" - ktoś w sytuacji konfliktowej sądzi, że wygrał, ale tak naprawdę pod innym względem druga strona ma nad nim przewagę
Wyszedł ćpun i krzykną "czołem żołnierze". "Czołem sutenerze", krzyknęli żołnierze!