Litrowy??? Bzdura, kiedyś sikaliśmy w namiocie, który rozbiliśmy w parku (nie było wtedy komputerów) do butelek 0,5L, nawet dwie nie pomieściły jednego sikanka, a było nas 5-ciu. Potem sąsiadka pożyczyła namiot i narzekała na smród moczu, trudno było wytłumaczyć staremu.
prawdziwy instynkt przetrwania, taaa ... Gowin wie co to znaczy... by im poopowiadał takie historie, że tydzień niejedzenia byłby bankietem u Lukullusa...
Na początku była cola Light, ale mało kto ją piła, bo wszyscy się śmiali że "to dla cieniasów i pe**łów", więc mądrzy ludzie od marketingu zminili nazwę na cola ZERO i wszyscy zaczęli ją pić. Ale najśmieszniejsze jest to, że pod przykrywką diety ilość cukru w zwykłej coli jest o wiele zdrowsza, niż cała chemia w tej drugiej - chemia która jest potrzebna do określenia że coś jest dietetyczne.
Miało być "broń z atomu". Niestety ma być tylko elektrownia, bez programu nuklearnego.