Takie sytuacje Kaczyński już przerabiał. Odstawi się delikwenta do szafy na jakiś czas (kilka miesięcy, aż szum medialny wokół niego ucichnie), a potem po cichu da się jakąś fuchę w instytucji państwowej lub spółce skarbu państwa. Tak było np. z Jackiem Kurskim, obecnie szefem Kurwizji.
Takie sytuacje Kaczyński już przerabiał. Odstawi się delikwenta do szafy na jakiś czas (kilka miesięcy, aż szum medialny wokół niego ucichnie), a potem po cichu da się jakąś fuchę w instytucji państwowej lub spółce skarbu państwa. Tak było np. z Jackiem Kurskim, obecnie szefem Kurwizji.