Jakby się komuś chciało przyjrzeć to doczyta drobnym druczkiem na etykiecie że cena pochodzi z innego produktu. Ale gratuluję tutejszym ekonomistom, którym to zupełnie w niczym nie przeszkadza aby rozkminić na części pierwsze z uzasadnieniami różnicę cen z pudełka a etykiety. Rosną nam wspaniałe elyty polytyczne.
Pisząc o siatkówce mieli na myśli ich sukcesy w porównaniu do kopaczy.